Tytuł oryginału: Stranger Things. Suspicious Minds
Autor: Gwenda Bond
Tłumaczenie: Paulina Braiter-Ziemkiewicz
Wydawnictwo: Poradnia K
data wydania: 24 kwietnia 2019
liczba stron: 350
Jak ja się cieszę, że
mogłam przeczytać tę książkę. Oczywiście to nie to samo, co serial, na którego
trzeci sezon czekam z niecierpliwością. Ale było to po pierwsze bardzo fajne
uzupełnienie serialu, a po drugie sprawiło, że na kolejny sezon „Stranger
Things” czeka mi się dużo łatwiej.
Terry Ives jest niczym
niewyróżniającą się pracującą studentką, która za wszelką cenę chce udowodnić
światu (i swojej siostrze), że jest w stanie dokonać czegoś ważnego. Wszyscy
wokół jakoś się angażują, Terry również, jednak ona pragnie czegoś więcej.
Takie to czasy, że trzeba działać, bo dzieje się dużo, wojna w Wietnamie,
protesty w Waszyngtonie, w Indianie jednak nie dzieje się praktycznie nic.
Kiedy więc pojawia się okazja, aby przysłużyć się jakiejś ważnej sprawie, Terry
nie waha się ani przez moment. W zastępstwie koleżanki zgłasza się do udziału w
tajnym rządowym eksperymencie, nie wiedząc w czym tak naprawdę ma wziąć udział.
Jednak, skoro to rządowe badania i są one tak bardzo utajnione, że nawet
uczestnikom eksperymentu nie są udzielane podstawowe informacje, to musi być
wielka sprawa. A dodatkowo można zarobić. Dziewczyna poznaje w laboratorium
nowych znajomych, którzy, tak jak ona, zostali wybrani do testów na podstawie
dość szczegółowych ankiet. Każdy z nich poddawany jest nieco innym próbom,
jednak wszyscy są odurzani i poddawani narkotycznemu otępieniu. W jakim celu?
Kiedy w jednym z pomieszczeń laboratorium Terry natyka się na małą dziewczynkę,
zaczyna podejrzewać, że wpakowali się w coś bardzo niebezpiecznego. Razem z
innymi pacjentami doktora Brennera próbuje odkryć, co kryje się za tym tajnym
rządowym projektem i co w laboratorium robi to dziecko. Od tej pory zaczyna się
wyścig z czasem. Młodzi ludzie nie wiedzą z kim zadarli i jak wysoką cenę będą
musieli zapłacić za zbyt wielkie zainteresowanie tą sprawą. Życie Terry od tej
pory nie będzie już takie samo.
Ojciec nauczył ją stale
zachowywać czujność – nie chciała przeoczyć szansy dokonania czegoś ważnego.
Ta książka to powieściowy
prequel serialu „Stranger Things”, który musiałam przeczytać.
Jako fanka serialu chciałam poznać odpowiedzi na pytania, które kotłowały się w
mojej głowie, kiedy oglądałam serial. Przede wszystkim chodziło o historię
matki Nastki i o jej prawdziwego ojca. I czuję się usatysfakcjonowana, bo
dowiedziałam się jak to się stało, że mama dziewczynki trafiła do laboratorium
i dlaczego oszalała, wiem też co stało się z ojcem Eleven, no i przede
wszystkim kto nim jest. Poznałam również odpowiedzi na pytania, których nie
zadawałam, więc to dodatkowy plus. Podczas lektury książki zapragnęłam jednak
dowiedzieć się nieco więcej na temat innych kwestii, które zostały tu
poruszone, ale nie zostały rozwinięte. Co stało się z dziećmi o innych
numerach? Skąd wzięła się Ósemka w Hawkins? O samym doktorze również chciałabym
wiedzieć więcej. Dlatego mam nadzieję, że to nie ostatnia powieść towarzysząca
serialowi i kolejna rozwieje moje wątpliwości.
Oparcie fabuły na
świecie, który jest znany fanom serialu, nie było złym pomysłem. Ci, którzy
oglądają serial mogą być jednak trochę zawiedzeni, bo potencjał tej historii
nie został do końca wykorzystany. Niektóre wątki są niedopowiedziane, a inne
zostały urwane. Jednak zakończenie tej opowieści może sugerować pojawienie się
kolejnego tomu i możliwe, że taki zabieg był celowy. Jeśli chodzi o bohaterów,
nie mogę za bardzo się do czegokolwiek przyczepić. Większość została dobrze
przedstawiona, ich kreacja jest dokładna i przemyślana. Może trochę więcej
chciałabym wiedzieć o samym doktorze, ale, jak już nadmieniłam, to mógł być
tylko wstęp do bardziej rozbudowanej historii. Dlatego nie czepiam się i czekam
na więcej. Doktor Brenner, główna osoba odpowiedzialna za eksperymenty, to
człowiek żądny władzy, bez skrupułów, po trupach dążący do celu, zbyt pewny
siebie, arogancki i z łatwością manipulujący innymi. Sam oceniał siebie bardzo
wysoko, mówiąc: „iloraz inteligencji na poziomie geniusza, potencjał…
nieograniczony”. Tym bardziej chciałabym poznać jego przeszłość i dowiedzieć
się, co stało się w jego życiu, że stał się potworem, który nie cofnie się
przed niczym, aby osiągnąć swój chory cel. Co doprowadziło tego człowieka do
momentu, w którym się znalazł. Budzi postrach wśród współpracowników, wśród
niektórych odrazę, ale i podziw. Ten człowiek jest wielką tajemnicą, podobnie
zresztą, jak przeprowadzane przez niego eksperymenty, które czasem są dziwne, a
innym razem przerażające.
Ogromny plus za świetnie
wykreowany świat przedstawiony. Autorce udało się wiernie oddać klimat późnych
lat sześćdziesiątych i początku siedemdziesiątych. Są w tej powieści początki
Woodstock i jest Janis Joplin, która zagrała wtedy jeden z najlepszych
koncertów, jest też pierwsze lądowanie człowieka na księżycu, Tolkien i jego
„Władca Pierścieni”, jak również, wspomniana już, wojna w Wietnamie. Gwenda
Bond zgrabnie wplątała w fabułę najważniejsze wydarzenia tamtego okresu,
nawiązała też do jego popkultury, co okazało się być dodatkowym smaczkiem tej
pozycji. Pozwoliło na lepsze poznanie tego burzliwego czasu i stylu życia
ówczesnej młodzieży. Stworzony przez autorkę klimat powieści przypadł mi do
gustu, dodatkowo dobrze komponuje się z tym, który znamy z serialu. Na pochwałę
zasługuje również fakt, że autorka nie ograniczyła się do przybliżenia
czytelnikom prowadzonych w Hawkins eksperymentów i kluczowych postaci. Gwenda Bond
nie tylko zwraca uwagę na ważne dla każdego wartości, takie jak siła przyjaźni
i miłości. Pokazuje też jak wielką siłę ma manipulacja i że, jeśli posiada się
odpowiednie umiejętności, można manipulować dosłownie każdym. Taka broń w
rękach maniakalnych tyranów pragnących władzy nie wróży nic dobrego.
Rick był właścicielem
furgonetki, którą jechali w piątkę do stanu Nowy Jork do jakiegoś miasta, o
którym nikt nigdy nie słyszał. Woodstock. Brzmiało jak wymyślona nazwa.
Książkę czytałam z
zapartym tchem. Akcja momentami była bardziej napięta i dynamiczna, w innych
miejscach zwalniała, co mi w ogóle nie przeszkadzało, bo była to szansa na
lepsze poznanie bohaterów i na poukładanie sobie w głowie tego, czego już się
dowiedzieliśmy. Może są w tej powieści jakieś niedociągnięcia, na pewno są i
nawet wskazałam je powyżej, jednak nie dam złego słowa powiedzieć o tej
książce, bo to ona właśnie wyciągnęła mnie z poserialowej „depresji”. Teraz już
jestem spokojniejsza i czekam trochę bardziej cierpliwie na nadchodzący sezon
serialu.
Myślę, że dla fanów
serialu ta pozycja będzie fajnym dodatkiem. Osoby, które nie oglądały serialu,
mogą rozpocząć przygodę ze „Stanger Things” od lektury książki. Jest tak samo
ekscytująco, tajemniczo i momentami przerażająco. Książka chwyciła mnie za
serce, sporo wyjaśniła, lepiej pokazała tajemnicze laboratorium i w sposób
wystarczający zobrazowała niezwykłe umiejętności badanych osób. Mnie się
podobało i oczywiście polecam.
Za swój egzemplarz
książki dziękuję Wydawnictwu Poradnia K.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz